W naszym zespole jest ponad 7 000 000 traderów! Codziennie pracujemy razem, aby uczynić trading lepszym. Osiągamy wysokie wyniki i idziemy naprzód.
Uznanie milionów traderów z całego świata jest najwyższą oceną naszej pracy! Dokonałeś wyboru, a my zrobimy wszystko, aby spełnić Twoje oczekiwania!
Razem stanowimy wspaniały zespół!
InstaSpot. Jesteśmy dumni, że możemy dla Ciebie pracować.
Aktor, mistrz świata w walce bez reguł i prawdziwy rosyjski bohater! Człowiek, który sam na wszystko zapracował. Sekretem sukcesu Taktarova jest ciągłe dążenie do celu – my wybieramy ten sam kierunek.
Ty też rozwiń skrzydła! Dowiaduj się, próbuj, popełniaj błędy, ale nie przestawaj!
InstaSpot – historia Twoich zwycięstw zaczyna się tutaj!
Wczoraj złoto przełamało psychologiczną barierę 4000 USD i kontynuuje spadki. Dzisiaj kruszec tanieje o kolejne 0,5%, osiągając poziom około 3981 USD za uncję, po spadku o blisko 3% podczas poprzedniej sesji. Po raz pierwszy od listopada 2025 roku złoto spadło poniżej poziomu 4000 USD. Wraz ze złotem gwałtownie potaniało srebro, tracąc w środę prawie 7% i spadając poniżej 60 USD po raz pierwszy od grudnia. Wygląda na to, że wieloletnia hossa na rynku metali szlachetnych dobiegła końca.
Skala tego odwrócenia trendu jest imponująca. W ciągu ostatnich trzech lat złoto odnotowywało dwucyfrowe roczne wzrosty i ponad dwukrotnie zyskało na wartości, napędzane zakupami ze strony banków centralnych, zarządzających aktywami oraz inwestorów indywidualnych. Najwyższy poziom, około 5600 USD za uncję, osiągnięto pod koniec stycznia. Od tego czasu cena spadła o ponad 20%. Próg ten tradycyjnie wyznacza początek rynku niedźwiedzia. Innymi słowy, złoto technicznie przeszło z trendu wzrostowego w spadkowy na naszych oczach.
Przyczyny tego wpisują się w jasny i dobrze znany scenariusz. Głównym impulsem był konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, który doprowadził do wzrostu cen energii i napędził inflację. Utrzymująca się wysoka inflacja zmusiła Rezerwę Federalną do utrzymania wysokich stóp procentowych, a perspektywa kolejnych podwyżek pod rządami nowego, jastrzębio nastawionego szefa Fed, Kevina Warsha, dodatkowo osłabiła atrakcyjność aktywów nieprzynoszących odsetek, takich jak złoto.
Szczególną uwagę należy zwrócić na zjawisko określane mianem strategii inwestycyjnej opartej na "dewaluacji waluty". Motyw ten przez długi czas wspierał hossę, gdyż inwestorzy preferowali złoto i bitcoina zamiast walut postrzeganych jako podatne na problemy fiskalne. Obecnie jednak trend ten również traci impet. Ogromne inwestycje w sztuczną inteligencję oraz relatywnie korzystna pozycja Stanów Zjednoczonych na rynkach energii umocniły dolara względem walut gospodarek importujących energię w Europie i Azji. Wszystko to wskazuje, że narracja o cyklicznej wyjątkowości Ameryki przeważyła nad obawami o długoterminową, strukturalną dewaluację dolara. Silny dolar i utrzymująca się inflacja stanowią obecnie dwie główne przeszkody dla wzrostu cen złota. Warto zauważyć, że nawet najbardziej zagorzali zwolennicy wzrostów cen złota zaczynają się wycofywać, o czym już wcześniej pisałem. Goldman Sachs obniżył swoją prognozę na koniec roku o 500 USD, do poziomu 4900 USD za uncję, podczas gdy Deutsche Bank zredukował cel cenowy na czwarty kwartał o 17%. Choć prognozy te formalnie nadal zakładają wzrosty względem obecnych poziomów, fakt, że tak wiele instytucji rewiduje swoje szacunki w dół, świadczy o wyraźnej zmianie nastrojów.
Jeśli ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz doprowadzi w nadchodzących miesiącach do szybkiego spadku inflacji, a Rezerwa Federalna wstrzyma się z dalszymi działaniami po jednej lub dwóch kolejnych podwyżkach stóp procentowych, mogą powrócić fundamentalne przesłanki za kolejną falą wzrostów cen złota. Długoterminowy argument przemawiający za wzrostami – czyli ciągłe zakupy kruszcu przez banki centralne na całym świecie – pozostaje aktualny. Jednak obecnie rynkiem rządzi logika silnego dolara i wysokich stóp procentowych, co działa na niekorzyść tego metalu.
Z technicznego punktu widzenia kupujący muszą odzyskać najbliższy poziom oporu na 4008 USD. Skuteczne wybicie powyżej tego poziomu otworzyłoby drogę do obszaru 4062 USD, który może okazać się trudny do przełamania. Kolejnym istotnym celem wzrostowym jest poziom 4124 USD.
Jeśli chodzi o obecny obraz techniczny złota, kupujący muszą odzyskać najbliższy opór na poziomie 4008 USD. Pozwoliłoby to na potencjalny ruch w kierunku 4062 USD, którego przebicie będzie dość trudne. Ostatecznym celem byłby obszar 4124 USD. W przypadku spadku niedźwiedzie będą dążyć do przejęcia kontroli nad poziomem 3954 USD. Jeśli im się to uda, spadek poniżej tego zakresu może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć złoto w okolice minimum 3906 USD z potencjalnym spadkiem w stronę 3849 USD.
*Prezentowana analiza rynku ma charakter informacyjny i nie jest przewodnikiem po transakcji.
Dzięki analizom InstaSpot zawsze będziesz na bieżące z trendami rynkowymi! Zarejestruj się w InstaSpot i uzyskaj dostęp do jeszcze większej liczby bezpłatnych usług dla zyskownego handlu.