W naszym zespole jest ponad 7 000 000 traderów! Codziennie pracujemy razem, aby uczynić trading lepszym. Osiągamy wysokie wyniki i idziemy naprzód.
Uznanie milionów traderów z całego świata jest najwyższą oceną naszej pracy! Dokonałeś wyboru, a my zrobimy wszystko, aby spełnić Twoje oczekiwania!
Razem stanowimy wspaniały zespół!
InstaSpot. Jesteśmy dumni, że możemy dla Ciebie pracować.
Aktor, mistrz świata w walce bez reguł i prawdziwy rosyjski bohater! Człowiek, który sam na wszystko zapracował. Sekretem sukcesu Taktarova jest ciągłe dążenie do celu – my wybieramy ten sam kierunek.
Ty też rozwiń skrzydła! Dowiaduj się, próbuj, popełniaj błędy, ale nie przestawaj!
InstaSpot – historia Twoich zwycięstw zaczyna się tutaj!
Indeks dolara amerykańskiego nadal znajduje się pod presją. W obliczu optymistycznych oczekiwań na rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie inwestorzy skupili się na słabych danych z rynku pracy w USA, ignorując silny wskaźnik ISM dla sektora wytwórczego.
Jest jednak w tym pewna logika, jeśli spojrzeć na sytuację z perspektywy oczekiwań (prognoz) dotyczących przyszłej polityki Rezerwy Federalnej. Podejmując decyzje dotyczące stóp procentowych, bank centralny ocenia przede wszystkim dynamikę inflacji i stan rynku pracy w USA. Chociaż wciąż musimy ocenić lipcowe raporty CPI/PPI (odpowiednie raporty zostaną opublikowane w połowie sierpnia), ten tydzień zdominowany jest przez wskaźniki zatrudnienia w USA. Kluczowy raport tygodnia – dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym (NFP) – zostanie opublikowany w piątek. Jednak wstępne wskaźniki rynku pracy już dostarczyły niepokojących sygnałów. Raporty JOLTS i ADP znalazły się w strefie czerwonej, potęgując obawy inwestorów o dalsze schłodzenie rynku pracy. Chociaż poszczególne komponenty publikacji wydają się stosunkowo neutralne, ogólny obraz jest dość niekorzystny dla dolara.
JOLTS: Pracodawcy coraz ostrożniejsi, popyt na pracowników maleje
Czerwcowy raport JOLTS znalazł się w strefie czerwonej, odzwierciedlając spadek liczby wolnych miejsc pracy. Liczba ta spadła do 7,259 mln (w porównaniu z majową korektą na poziomie 7,537 mln), co oznacza stratę prawie 180 000 wakatów. Wskazuje to, że pracodawcy stają się znacznie ostrożniejsi w zwiększaniu zatrudnienia.
Co więcej, spadek liczby wakatów wystąpił w sektorach, które tradycyjnie napędzają amerykański rynek pracy, w tym w ochronie zdrowia i pomocy społecznej, handlu hurtowym, usługach profesjonalnych i biznesowych oraz sektorze rekreacji i hotelarstwa. Chociaż wzrost liczby wolnych miejsc pracy w sektorze transportu i instytucjach rządowych częściowo zrekompensował ten spadek, ogólny bilans pozostał ujemny, co wskazuje na stopniowy spadek popytu na pracę.
Kolejnym niepokojącym sygnałem był spadek wskaźnika wolnych miejsc pracy – z 4,5% do 4,4%. Wskaźnik ten odzwierciedla zapotrzebowanie pracodawców na nowych pracowników, a jego dalsze obniżenie wskazuje na mniejszą skłonność firm do zwiększania zatrudnienia i większą ostrożność w ocenie perspektyw wzrostu gospodarczego.
Należy zauważyć jednak, że niektóre elementy raportu wyglądały lepiej, niż oczekiwano. Na przykład liczba zatrudnionych wzrosła do 5,348 mln (z 5,252 mln), podczas gdy poziom dobrowolnych odejść pozostał niezmieniony w porównaniu z poprzednim miesiącem. Jednak te elementy zasadniczo nie zmieniają ogólnego trendu. Wzrost zatrudnienia był dość umiarkowany i nie towarzyszył wzrostowi liczby wolnych miejsc pracy. W rzeczywistości firmy nadal zamykają istniejące stanowiska, ale otwierają nowe znacznie rzadziej. Jest to jeden z klasycznych objawów stopniowego schłodzenia rynku pracy.
Lipcowy raport ADP:
Półroczna antyrekordowa wartość. O ile raport JOLTS odzwierciedlał spadek popytu na pracowników, o tyle dane ADP opublikowane w środę pokazały bezpośrednie spowolnienie w tworzeniu miejsc pracy. W lipcu sektor prywatny w USA stworzył zaledwie 44 000 nowych miejsc pracy. Jest to najniższa wartość wskaźnika od stycznia tego roku. Dla porównania wartość za czerwiec (po korekcie) wyniosła 95 000. Konsensus prognoz przewidywał wzrost o 75 000. Zatem rzeczywisty wynik za lipiec był prawie o połowę słabszy niż w poprzednim miesiącu i znacznie gorszy od oczekiwań rynkowych.
Sektory edukacji i opieki zdrowotnej miały największy wkład w ogólny wzrost, podczas gdy zatrudnienie w kilku branżach cyklicznych spadło. W szczególności sektor rozrywkowy i hotelarski stracił około 11 000 miejsc pracy. Jest to istotny punkt, ponieważ branże te są szczególnie wrażliwe na stan popytu krajowego. Ich osłabienie wskazuje na stopniowy spadek aktywności konsumentów. W szerszym kontekście należy pamiętać, że raport ADP odzwierciedla dynamikę zatrudnienia jedynie w sektorze prywatnym, który tradycyjnie najszybciej reaguje na zmiany warunków kredytowych i aktywności gospodarczej.
W związku z tym ten słaby wynik sugeruje również, że obecny poziom stóp procentowych Fed wywiera coraz bardziej odczuwalną presję na przedsiębiorstwa, ograniczając ich gotowość do zwiększania zatrudnienia i tworzenia nowych miejsc pracy.
Oczywiście raporty ADP nie zawsze pokrywają się z danymi o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym, jednak ostatnio oba wskaźniki wykazały podobną dynamikę – stopniowe spowolnienie tempa tworzenia miejsc pracy. Dlatego środowej publikacji nie należy postrzegać jako przypadkowego "odchylenia", lecz raczej jako kolejnego elementu układanki, który maluje raczej negatywne perspektywy dla dolara.
*Prezentowana analiza rynku ma charakter informacyjny i nie jest przewodnikiem po transakcji.
Dzięki analizom InstaSpot zawsze będziesz na bieżące z trendami rynkowymi! Zarejestruj się w InstaSpot i uzyskaj dostęp do jeszcze większej liczby bezpłatnych usług dla zyskownego handlu.