Cyfrowe sobowtóry: koniec biologicznej wyłączności
Wkroczyliśmy w erę, w której wyrażenie "nie wierz własnym oczom" nabiera nowego znaczenia. Generowane przez sztuczną inteligencję sobowtóry przestały być jedynie zabawnymi filtrami, stając się pełnoprawnymi uczestnikami życia gospodarczego, artystycznego, a nawet relacji międzyludzkich. Cyfrowe awatary wypełniają nisze, które niegdyś zajmowali wyłącznie żywe osoby – od hollywoodzkich hitów kinowych, po intymne rozmowy z tymi, których nie ma już wśród nas. To opowieść o tym, jak ludzkość uczy się delegować swój wygląd, głos i charyzmę do kodu komputerowego.