Najważniejsze wydarzenia mające wpływ na parę EUR/USD już odbyły się we wrześniu. Rezerwa Federalna i Europejski Bank Centralny przeprowadziły swoje posiedzenia, a w USA i strefie euro opublikowano kluczowe dane z rynku pracy oraz wskaźniki inflacji, a także inne istotne dane makroekonomiczne (na przykład indeksy ISM). W zasadzie obraz sytuacji fundamentalnej jest już ukształtowany – jedyną istotną publikacją we wrześniu pozostaje bazowy wskaźnik PCE, którego ogłoszenie zaplanowano na ostatni dzień miesiąca.
Nadchodzący tydzień zapowiada się pod tym względem znacznie spokojniejszy: kalendarz ekonomiczny nie jest przeładowany ważnymi informacjami, choć nie jest też pusty. Publikacje makroekonomiczne zaplanowane na najbliższe dni mogą spowodować krótkoterminowe wahania EUR/USD, ale nie zmienią istotnie wcześniej ukształtowanego tła fundamentalnego.
Po wrześniowych posiedzeniach Fed i EBC pojawiła się rozbieżność w oczekiwaniach dotyczących przyszłych ścieżek polityki pieniężnej. EBC przyjął bardziej ostrożne stanowisko w kwestii dalszego zacieśniania polityki, podczas gdy Fed faktycznie zasygnalizował, że może dopuścić kolejną rundę podwyżek stóp procentowych. Dlatego też przyszłotygodniowe dane makroekonomiczne będą interpretowane przez ten pryzmat: dane ze strefy euro pod kątem oznak zmiany oczekiwań EBC, a dane z USA – w celu potwierdzenia lub złagodzenia jastrzębich oczekiwań wobec Fed.
Poniedziałek–wtorek
W poniedziałek Christine Lagarde wygłosi przemówienie otwierające podczas wydarzenia organizowanego przez EBC we Frankfurcie. Będzie to najważniejsze wydarzenie początku tygodnia dla euro. Tekst wystąpienia nie zostanie opublikowany z wyprzedzeniem, więc rynek będzie reagował na słowa prezes na bieżąco. Jednak po zeszłotygodniowym posiedzeniu EBC jest mało prawdopodobne, by Lagarde zaostrzyła jastrzębią retorykę. Jeśli ponownie położy nacisk na spowolnienie wzrostu gospodarczego w strefie euro i potwierdzi przerwę w cyklu zacieśniania polityki, wywrze to presję na euro i wzmocni pozycję sprzedających EUR/USD. Najprawdopodobniej utrzyma ona ostrożny ton – od neutralnego po gołębi – powtarzając, że kolejne kroki EBC będą zależeć od napływających danych.
We wtorek Komisja Europejska opublikuje wstępny wrześniowy odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów. W sierpniu wskaźnik ten wzrósł o 0,4 punktu, osiągając poziom -15,5, co oznaczało poprawę czwarty miesiąc z rzędu. Większość ekspertów spodziewa się, że w tym miesiącu wskaźnik ten spadnie do poziomu -16,0, co odzwierciedla rosnący pesymizm europejskich konsumentów co do ich perspektyw finansowych. Aby euro otrzymało lokalny impuls wzrostowy, konieczny byłby nieoczekiwany wzrost powyżej poziomu -14,5.
We wtorek uwaga rynku również skupi się na wypowiedziach trzech przedstawicieli Rezerwy Federalnej dotyczących dalszej polityki pieniężnej po wrześniowym posiedzeniu: John Williams i Philip Jefferson wystąpią na konferencji poświęconej amerykańskiemu rynkowi obligacji skarbowych, natomiast Thomas Barkin wygłosi przemówienie i poprowadzi sesję pytań i odpowiedzi. Inwestorzy zwracają szczególną uwagę na komentarze Williamsa i Jeffersona, ponieważ jako członkowie FOMC dysponują oni stałym prawem głosu. Oczekuje się, że decydenci potwierdzą umiarkowanie jastrzębie nastawienie Fed, pozostawiając możliwość dla kolejnej podwyżki stóp procentowych podczas grudniowego posiedzenia.
Środa
W środę opublikowane zostaną wstępne odczyty wskaźników PMI, które prawdopodobnie będą należeć do najważniejszych europejskich danych w tym tygodniu. Stanowią one wyprzedzający wskaźnik kondycji gospodarczej strefy euro i mają bezpośredni wpływ na retorykę EBC, dlatego zazwyczaj wywołują znaczną zmienność pary EUR/USD. Według prognoz konsensusu złożony wskaźnik PMI dla Niemiec utrzyma się na poziomie 51,8, a dla strefy euro – na poziomie 52,0. Taki wynik sygnalizowałby utrzymanie umiarkowanego tempa ekspansji aktywności gospodarczej. Silniejsze odczyty (zwłaszcza w sektorze usług) wsparłyby euro, podczas gdy nieoczekiwane pogorszenie wyników wzbudziłoby wątpliwości co do trwałości ożywienia gospodarczego w strefie euro.
W USA zostaną opublikowane wstępne wrześniowe wskaźniki aktywności gospodarczej (PMI) S&P Global dla przemysłu i usług, które będą jednym z pierwszych sygnałów o kondycji amerykańskiej gospodarki po posiedzeniu Fed. Konsensus zakłada spadek wskaźnika PMI dla przemysłu do 53,6 (z 53,9), wskaźnika dla usług — do 56,0 (z 56,5) oraz wskaźnika złożonego — do 55,2 (z 56,0). Innymi słowy, oczekuje się, że wskaźniki pozostaną w strefie wzrostu (powyżej 50 pkt), choć wykażą pewne osłabienie. Jeśli odczyty okażą się lepsze od oczekiwań (szczególnie w usługach), wzmocni to jastrzębie nastroje i zwiększy popyt na dolara. Słabe dane zadziałałyby w odwrotnym kierunku. Jeśli wskaźniki spadną bardziej, niż przewidywano, ale pozostaną powyżej poziomu 50 pkt, reakcja dolara będzie prawdopodobnie umiarkowana, co sygnalizuje raczej spowolnienie tempa wzrostu niż kurczenie się gospodarki.
Czwartek
W czwartek poznamy wrześniowe wskaźniki IFO. Jest to kluczowy miernik nastrojów w niemieckim biznesie, pełniący jednocześnie funkcję barometru wyprzedzającego dla całej gospodarki strefy euro. Warto odnotować, że konsensus rynkowy zakłada dalszą poprawę klimatu gospodarczego do poziomu 89,0 pkt (wobec 88,8 pkt w sierpniu). Prognozuje się również wzrost subindeksu oczekiwań do 89,5 pkt (z 89,1 pkt). Lepsze od oczekiwań dane wsparłyby euro, sygnalizując ożywienie w największej gospodarce strefy euro. Z kolei słabe dane, zwłaszcza w zakresie subindeksu oczekiwań, przypomniałyby inwestorom o utrzymujących się problemach niemieckiej gospodarki. Należy jednak zauważyć, że pozytywne dane prawdopodobnie wywarłyby słabszy wpływ na parę EUR/USD niż negatywne.
Również w czwartek poznamy cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Konsensus zakłada około 201 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (wobec 196 tys. w poprzednim tygodniu) oraz około 1,72–1,74 mln ponownych zgłoszeń (1,73 mln tydzień wcześniej). Niższe wartości świadczyłyby o utrzymującej się odporności amerykańskiego rynku pracy.
Kolejną czwartkową publikacją będą dane o sprzedaży nowych domów w USA za sierpień. Prognozy zakładają wzrost do poziomu 619 tys. (w ujęciu rocznym) z 607 tys. odnotowanych w lipcu. Dla pary EUR/USD publikacja ta ma drugorzędne znaczenie, jednak wyraźnie lepszy odczyt stanowiłby kolejny dowód na odporność amerykańskiej gospodarki i wzmacniałby argumenty za utrzymaniem przez Fed jastrzębiej polityki.
Piątek
W Niemczech opublikowany zostanie wskaźnik nastrojów konsumenckich GfK, będący istotnym wskaźnikiem wyprzedzającym. We wrześniu nastroje niemieckich konsumentów uległy nieznacznej poprawie (do -26,6 pkt), jednak eksperci prognozują na październik niewielkie pogorszenie wskaźnika do -27,1 pkt. Dla pary EUR/USD publikacja ta ma znaczenie drugorzędne. Odczyt w "zielonej strefie" sygnalizowałby stopniowe ożywienie popytu wewnętrznego w Niemczech, natomiast wynik w "czerwonej strefie" wskazywałby na słabość niemieckich konsumentów i dodatkowo ograniczałby potencjał wzrostowy euro.
W USA opublikowane zostaną dane o zamówieniach na dobra trwałe. Sierpniowy raport raczej nie stanie się głównym czynnikiem kształtującym kurs EUR/USD, może jednak pomóc w potwierdzeniu lub podważeniu tezy o odporności amerykańskiego popytu przemysłowego. Według konsensusu rynkowego w sierpniu należy spodziewać się spadku ogólnego wskaźnika zamówień o 0,3% (po wzroście o 1,1% w lipcu), podczas gdy zamówienia bazowe (z wyłączeniem sektora transportowego) mają wzrosnąć o 0,5%. Lepsze od oczekiwań odczyty – zwłaszcza w przypadku komponentu bazowego – wsparłyby dolara, gdyż przemawiałyby za utrzymaniem przez Fed jastrzębiego nastawienia.
Analiza techniczna
Z technicznego punktu widzenia na wykresie dziennym (D1) EUR/USD znajduje się przy dolnej linii Wstęg Bollingera, poniżej linii Tenkan-sen i Kijun-sen oraz przy dolnej granicy chmury Ichimoku (Kumo). Jeśli sprzedającym uda się utrzymać poniżej poziomu wsparcia 1,1470 (dolna linia Wstęg Bollingera i dolna granica chmury Kumo na interwale D1), cena znajdzie się poniżej wszystkich linii Bollingera, a wskaźnik Ichimoku wygeneruje niedźwiedzi sygnał w postaci tzw. "Parady linii". W takim scenariuszu kolejnym celem spadkowym byłby obszar 1,1410, odpowiadający dolnej granicy chmury Kumo na wykresie tygodniowym. Biorąc pod uwagę utrzymującą się rozbieżność w oczekiwaniach dotyczących polityki pieniężnej, priorytetem pozostają krótkie pozycje na parze EUR/USD.
*Prezentowana analiza rynku ma charakter informacyjny i nie jest przewodnikiem po transakcji.
Dzięki analizom InstaSpot zawsze będziesz na bieżące z trendami rynkowymi! Zarejestruj się w InstaSpot i uzyskaj dostęp do jeszcze większej liczby bezpłatnych usług dla zyskownego handlu.