empty
 
 
pl
Obsługa klienta
Szybkie założenie konta
Platforma handlowa
Wpłata/Wypłata

15.09.202608:44 Forex Analysis & Reviews: EUR/USD. Jastrzębi falstart? Dlaczego sprzedający ryzykują wpadnięcie w pułapkę oczekiwań.

W poniedziałek kurs pary EUR/USD gwałtownie spadł, co odzwierciedlało szerokie umocnienie dolara amerykańskiego. Para rozpoczęła dzień na poziomie 1,1598, a na początku sesji europejskiej osiągnęła nowe, czterotygodniowe minimum. Spadek ten nastąpił bez konkretnego impulsu w postaci nowych wiadomości i przy niemal pustym kalendarzu makroekonomicznym dla tej pary walutowej. Sugeruje to, że rynek wciąż analizuje wydarzenia z ubiegłego tygodnia, a przede wszystkim publikacje danych o inflacji CPI i PPI w USA.

Exchange Rates 15.09.2026 analysis

Przypomnijmy, że oba odczyty inflacyjne były niejednoznaczne. Na pierwszy rzut oka stanowiły one wyraźne argumenty za jastrzębim nastawieniem: wskaźnik CPI wzrósł w sierpniu o 0,4% w ujęciu miesięcznym (wobec 0,1% w lipcu), a w ujęciu rocznym osiągnął poziom 3,4%. Jednocześnie wskaźnik PPI odnotował znaczący wzrost: dynamika miesięczna przyspieszyła do 0,4% (z 0,1%), a wskaźnik roczny wzrósł z 4,8% do 5,4%.

Jednak struktura tych raportów nie wskazuje jednoznacznie na jastrzębi scenariusz. Bazowy wskaźnik CPI przyspieszył do 0,3% w ujęciu miesięcznym, ale jego dynamika roczna spadła z 2,5% do 2,4%. Z kolei bazowy wskaźnik PPI zwolnił z 0,3% do 0,2% w ujęciu miesięcznym. Innymi słowy, fundamentalna presja inflacyjna nie wzrosła równomiernie we wszystkich obszarach. Co więcej, istotna część wzrostu PPI wynikała z cen energii, które wzrosły w sierpniu o 4,2% w ujęciu miesięcznym, a ceny benzyny miały duży udział we wzroście wskaźnika CPI.

Do piątku, kiedy ukazały się dane CPI, siły na rynku były mniej więcej wyrównane. Inwestorzy analizowali dane, powstrzymując się od pochopnych wniosków. Po początkowym impulsie spadkowym kurs powrócił w okolice poziomu 1,16 i zakończył tydzień na poziomie 1,1599.

Jednak w poniedziałek sprzedający znowu próbowali doprowadzić do zamknięcia notowań poniżej poziomu wsparcia 1,1550 (środkowa linia Wstęg Bollingera na wykresie tygodniowym). Jeśli niedźwiedziom uda się utrzymać kurs pary poniżej tego poziomu, rynek otrzyma sygnał techniczny przemawiający za dalszymi spadkami – początkowo w kierunku obszaru 1,1500, a następnie do kolejnego wsparcia na poziomie 1,1470 (dolna granica chmury Kumo na wykresie dziennym).

Głównym czynnikiem fundamentalnym wywierającym presję na parę EUR/USD jest gwałtowny wzrost oczekiwań na "jastrzębie" działania Rezerwy Federalnej. Obecnie rynek wycenia prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp na około 90%. Co więcej, inwestorzy zaczęli uwzględniać w wycenach kolejną podwyżkę o 25 punktów bazowych przed końcem roku – narzędzie CME FedWatch szacuje szansę na taki scenariusz na około 50%. W efekcie rynek wycenia już nie pojedynczą podwyżkę, lecz potencjalny początek nowego cyklu zaostrzania polityki pieniężnej.

Pojawia się jednak pytanie: na ile trwałe są te oczekiwania? Czy inwestorzy nie wyprzedzają wydarzeń?

Ostatnie dane o inflacji przemawiają za podwyżką stóp. Fed nie może jednak ignorować drugiego filaru swojego podwójnego mandatu, jakim jest sytuacja na rynku pracy. Obraz ten pozostaje niejednoznaczny: letnie odczyty zatrudnienia w sektorze pozarolniczym (NFP) nie dostarczają bankowi centralnemu przekonujących przesłanek do zaostrzenia retoryki. Choć sierpniowy raport NFP był przyzwoity, pojawił się on po wyjątkowo słabych danych za lipiec. Innymi słowy, dwa ostatnie raporty wysyłają rynkowi (a tym samym Rezerwie Federalnej) sprzeczne sygnały. W tej sytuacji Fed może zdecydować się na podwyżkę stóp, ale jest mało prawdopodobne, by przyjął "ultrajastrzębie" stanowisko i zapowiedział serię kolejnych ruchów.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za ostrożnością banku centralnego jest charakter inflacji. Jak już wspomniano, znaczna część przyspieszenia wskaźników CPI i PPI wynikała z cen energii: koszty benzyny, oleju napędowego i innych paliw wzrosły w obliczu napięć na Bliskim Wschodzie. Polityka pieniężna może schłodzić popyt, ale nie jest w stanie bezpośrednio wyeliminować zewnętrznego szoku cenowego. Dlatego Fed musi brać pod uwagę strukturę inflacji oraz ryzyko osłabienia zatrudnienia w przypadku zbyt agresywnego zacieśniania polityki.

Moim zdaniem uczestnicy rynku w dużej mierze wyprzedzają fakty. Inwestorzy wyceniają już niemal idealny dla dolara scenariusz: wrześniową podwyżkę stóp oraz "jastrzębie" sygnały dotyczące dalszych działań (czyli zapowiedź kolejnego ruchu przed końcem roku). Jednak w obliczu niejednoznacznego otoczenia fundamentalnego trudno wyobrazić sobie, by bank centralny przedstawił tak jednoznaczne wytyczne dotyczące przyszłej polityki, zwłaszcza biorąc pod uwagę stanowisko Kevina Warsha w kwestii komunikacji Fed. Jeszcze na długo przed objęciem funkcji prezesa konsekwentnie sprzeciwiał się on nadużywaniu wcześniejszych zapowiedzi dotyczących przyszłych decyzji, wychodząc z założenia, że praktyka ta buduje u inwestorów złudne poczucie pewności i ogranicza swobodę reakcji banku centralnego na zmieniające się warunki.

W rezultacie inwestorzy handlujący parą EUR/USD mogą wpaść w pułapkę wygórowanych oczekiwań. Z jednej strony dolar zyskał silne wsparcie fundamentalne dzięki korekcie wyceny rynkowej w kierunku bardziej jastrzębich oczekiwań co do polityki pieniężnej. Jednak wraz ze wzrostem oczekiwań rynkowych rośnie też poprzeczka dla Fed: podwyżka o 25 pb może nie wystarczyć, by dolar utrzymał dotychczasowe tempo wzrostu. Rynek będzie potrzebował potwierdzenia dalszego zacieśniania polityki w komunikatach towarzyszących decyzji oraz w prognozach Fed.

Dlatego też, mimo oczywistej pokusy otwarcia krótkich pozycji na parze EUR/USD (zważywszy na tempo spadku), scenariusz dalszej przeceny nie został jeszcze potwierdzony. Obecny impuls spadkowy ma charakter bardziej emocjonalny niż strukturalny, gdyż rynek szybko uwzględnia w wycenach nie tylko niemal pewną wrześniową podwyżkę stóp, ale także kolejne kroki w kierunku zacieśniania polityki pieniężnej. Na razie tylko scenariusz i wcale nie jest pewne, że się zrealizuje. Rezerwa Federalna musi brać pod uwagę sytuację na rynku pracy, a po serii niejednoznacznych danych z tego sektora (raporty NFP) bank centralny ma powody do zachowania ostrożności.

Wszystko to wskazuje, że obecnie najbardziej uzasadniona jest postawa wyczekująca. Sprzedaż tej pary walutowej wyłącznie w oparciu o już zaistniały impuls jest ryzykowna: pogarsza się relacja zysku do ryzyka, a jednocześnie rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia ruchu korekcyjnego.

*Prezentowana analiza rynku ma charakter informacyjny i nie jest przewodnikiem po transakcji.

Irina Manzenko,
Analytical expert of InstaSpot
© 2007-2026
Zarób na rekomendacjach analityka już teraz
Zasil konto handlowe
Otwórz konto handlowe w InstaSpot

Dzięki analizom InstaSpot zawsze będziesz na bieżące z trendami rynkowymi! Zarejestruj się w InstaSpot i uzyskaj dostęp do jeszcze większej liczby bezpłatnych usług dla zyskownego handlu.

Nie możesz teraz rozmawiać przez telefon?
Zadaj pytanie na czacie.